PostHeaderIcon 2011-11-16 Przedsiebiorczosc w edukacji

Tamara Sobolewska

Autorka poniższego artykułu brała udział w pięciodniowej wizycie studyjnej w Nikozji, podczas której poniższy temat dyskutowany był przez przedstawicieli różnych szkół europejskich.

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ W EDUKACJI

Młode umysły nie są statkami, które powinny być wypełnione,

lecz pożarami, które powinny być wzniecane.

Co to jest nauczanie przedsiębiorczości?

Jest to rozwijanie wiedzy, umiejętności i cech osobowościowych stosownie do wieku i poziomu rozwoju ucznia. Edukacja przedsiębiorcza pomaga młodym ludziom zrealizować pomysły, podnieść ich aspiracje, poprawić ich osiągnięcia szkolne i rozwinąć cenne umiejętności potrzebne do zdobywania wiedzy i w pracy.

 

Jakie cechy powinniśmy rozwijać u dzieci, by były one w przyszłości przedsiębiorcze?

 

  • Umiejętność zdobywania wiedzy samodzielnie.
  • Rozwijanie wyobraźni dziecka.
  • Przekazywanie mu praktycznej wiedzy.
  • Umiejętność przewidywania.
  • Uczenie myślenia analitycznego.
  • Umiejętność obsługi komputera, znajomość programów.
  • Umiejętność komunikowania się.
  • Umiejętności organizacyjne.
  • Umiejętność podejmowania ryzyka.
  • Pewność siebie.
  • Pracowitość.
  • Umiejętność radzenia z porażką i sukcesem.
  • Umiejętność rozwiązywania problemów.
  • Umiejętność współpracy (przedsiębiorcy, chociaż są indywidualistami, bo sami zaczynają biznes, to jednak muszą mieć na względzie rozwijanie umiejętności pracy w grupie. Jeśli ich biznes przyniesie pierwsze korzyści zatrudnią ludzi.).

Duże wyzwania stoją przed całym systemem edukacji w Polsce. Przedsiębiorczość powinna być kluczowym elementem edukacji na wszystkich etapach kształcenia – „od przedszkola do uniwersytetu”; także obejmować wszystkie specjalizacje, gdyż przedsiębiorcą może być muzyk, lekarz, prawnik, były policjant, były żołnierz, także nauczyciel, a nawet uczeń. Każdy z nas jest w jakimś stopniu przedsiębiorcą, chociaż tego sobie zazwyczaj nie uświadamiamy. Ludzie rodzą się z ambicjami, motywacją i chęcią podejmowania ryzyka, ale niektóre bariery życiowe powstrzymują ich ducha przedsiębiorczości. Dlatego powinniśmy uczyć ich likwidować te bariery.

 

Przedsiębiorczość to edukacja praktyczna, przez całe życie. Zaczyna się w pierwszych latach życia. W systemie kształcenia nie brakuje miejsca na taką praktyczną edukację, jeśli tylko dokona się zmiany podejścia do nauczania i wyrzuci wiedzę encyklopedyczną, która niepotrzebnie zagraca pamięć uczniów i zabiera im gros czasu na zajęciach. Prawdziwym wyzwaniem dla rozwoju przedsiębiorczości w Polsce jest zmiana skostniałego myślenia o systemie edukacji, które jest nie dopasowane do wyzwań XXI wieku. A przecież przedsiębiorczość to w dużej mierze:
- Krytyczne myślenie
- Planowanie działalności
- Praca metodą projektową
- Umiejętność analizy informacji i syntetyzowania danych
- Umiejętność liczenia swoich zasobów
- Praktyczna nauka oszczędzania i inwestowania
- Umiejętność pracy w zespole
- Współpraca z różnymi partnerami
- Praca w zmieniających się szybko warunkach
- Rozwój umiejętności liderskich
- Pogłębianie wiedzy na temat prawa
Lista ta może być znacznie dłuższa. Tego niestety polska szkoła przeważnie nie uczy.


Nie jesteśmy chyba jako społeczeństwo do końca świadomi, że bycie przedsiębiorczym daje ogromne doświadczenie życiowe, które potem procentuje w każdej pracy i w każdych warunkach, daje wielką przewagę konkurencyjną na rynku pracy. To także inna perspektywa myślenia – przeciwwaga dla słynnego „czy się stoi czy się leży to 100 złotych się należy“; to także zupełnie inna motywacja życiowa – chęć brania spraw w swoje ręce, to twórcza aktywność i inicjatywa.

 

Po stronie instytucji publicznych odpowiedzialnych za edukację finansową społeczeństwa brakuje świadomości, że nie da się takich działań prowadzić bez ponoszenia dużych nakładów. Brytyjczycy dostrzegli problem niedostatecznej edukacji finansowej młodych ludzi i w 2006 r. rząd przeznaczył na jej realizację 90 milionów funtów. Już są pierwsze owoce tych działań. W Polsce mamy ogromne fundusze unijne do wykorzystania na ten cel i co ciekawe – nie da się ich na dużą skalę wykorzystać do edukacji finansowej „zwykłych” osób. Wspieramy ubogich, bezrobotnych, poszkodowanych przez los, grupy defaworyzowane, przedsiębiorców (oni przecież już nie potrzebują wsparcia), itp. ale nie Kowalskich, Nowaków, Polaków, którzy chcieliby lepiej gospodarować swoimi finansami.

Zmienianie postaw, uczenie gospodarowania finansami

Coraz częściej słychać żądania różnych grup zawodowych domagających się wyższych zarobków, niejednokrotnie łączone z argumentacją braku wystarczających środków do życia czy też ogólnego ubóstwa. Z drugiej strony wyniki badań świadomości finansowej Polaków wskazują, że nie potrafimy właściwie zarządzać własnymi pieniędzmi. Dotyczy to zwłaszcza osób o niskich dochodach. Związek pomiędzy ubóstwem a umiejętnością racjonalnego gospodarowania własnymi zasobami jest wyraźny. Jednym ze sposobów poprawy sytuacji tysięcy rodzin w Polsce jest promocja postaw przedsiębiorczych.

Pożądane są dwa kierunki działań na poziomie ogólnokrajowym. Pierwszy to wspieranie przedsiębiorczych postaw w grupie osób najuboższych i zachęcanie ich do większej aktywności gospodarczej, drugi - pogłębianie świadomości finansowej Polaków i kształcenie praktycznych umiejętności gospodarowania środkami finansowymi.

Wolność gospodarcza sprawia, że bogacimy się przede wszystkim dzięki naszej aktywności, talentom i pracowitości. Tego (niestety) do dziś wiele osób w Polsce jeszcze nie zrozumiało, ale nie tylko z powodu własnych przekonań czy przyzwyczajeń. Pomimo że gospodarkę rynkową rozwijamy w Polsce już od wielu lat, promocja przedsiębiorczości na skalę powszechnych działań obejmujących cały kraj leżała przez kilkanaście lat odłogiem.  Poważne środki publiczne na wspieranie rozwoju przedsiębiorczości pojawiły się dopiero po wejściu do Unii w ramach funduszy strukturalnych na lata 2004-2006.

Inny aspekt warty zasygnalizowania w tym miejscu to nauczanie przedsiębiorczości w polskich szkołach ponadgimnazjalnych. Zreformowanie tego przedmiotu, uczynienie z niego co najmniej dwuletniego kursu opierającego się na pracy projektowej i realizacji praktycznych zadań oraz dopuszczenie możliwości zdawania go na maturze z pewnością przyczyniłoby się do większej aktywności społecznej i poprawy sytuacji także osób najuboższych. Niestety, polski system edukacji z podstaw przedsiębiorczości - przedmiotu, który powinien być flagowym okrętem praktycznej edukacji - uczynił nudny zbiór teoretycznych i nieprzydatnych regułek. Nic więc dziwnego, że dzisiaj uczniowie szkół średnich uznają podstawy przedsiębiorczości za jeden z mniej przydatnych przedmiotów dla rozwoju swojej kariery, a tracą na tym zwłaszcza osoby pochodzące z uboższych rodzin, które często przejmują po swoich rodzicach także pasywną postawę.

Nieregularne oszczędzanie

W kontekście raportu Komisji Europejskiej warto zwrócić uwagę na wyniki ubiegłorocznych badań, które pokazują, co Polacy robią ze swoim prywatnym budżetem. Z jednej bowiem strony narzekają, że brak im pieniędzy, z drugiej zaś nie starają się oszczędzać i poprawiać swojej kondycji finansowej przez bardziej racjonalne gospodarowanie zasobami. Deklarowana bieda i ubóstwo nie mogą być wytłumaczeniem dla niepodejmowania edukacji w zakresie efektywnych form oszczędzania i inwestowania. To właśnie ludzie ubożsi potrzebują bardziej oszczędności niż osoby bogatsze, gdyż są oni mniej pewni swojej przyszłości. W porównaniu do Polaków ubodzy mieszkańcy innych części świata odkładają znacznie wyższy odsetek swoich dochodów, na przykład na terenach wiejskich w Azji Wschodniej dochodzi on nawet do 30 procent. Z badań wynika, że tylko 7 proc. Polaków regularnie oszczędza. Główną przyczyną tak niskich wyników jest przede wszystkim niewiedza i brak umiejętności z zakresu finansów osobistych. Niska świadomość korzyści związanych z oszczędzaniem wynika z kolei z niskiego poziomu świadomości ekonomicznej społeczeństwa polskiego.

Podsumowując wyniki badań, można stwierdzić, że Polacy nie oszczędzają regularnie, nie potrafią również skutecznie inwestować własnych zasobów. Nadal zbyt wielu z nas nie ma konta bankowego, zaś gotówkę często trzyma w domu, nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób pieniądze trącą na wartości z powodu inflacji. Dotyczy to wszystkich grup społeczno-demograficznych, co potwierdzają wyniki przeprowadzonego w Polsce w 2005 roku przez Microfinance Center badania Edukacja finansowa dla osób o niskich dochodach.

Związek między edukacją przedsiębiorczą a biedą i ubóstwem dostrzegany jest na całym świecie. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych pojawiają się głosy, że kraj stoi w obliczu kryzysu edukacji finansowej, gdyż młodzi konsumenci są po prostu nieprzygotowani do samodzielności finansowej w dorosłym życiu. Dotyczy to w szczególności osób o niskich dochodach. Zatem, edukacja finansowa i przedsiębiorcza są najlepszym sposobem na wychodzenie z biedy i ubóstwa.

Zatem, jak uczyć przedsiębiorczości w szkole?

  1. Należy przedstawić dzieciom, jakie przedsiębiorstwa są w ich regionie. Dzieci szukają informacji na ich temat i zdjęć. Wspólnie z nauczycielem tworzą gazetkę przedstawiające te przedsiębiorstwa. (w ramach godziny wychowawczej)
  2. Na języku polskim uczniowie ćwiczą w formie pisemnej i ustnej umiejętność negocjacji lub wywiad z przedsiębiorcą.
  3. Nauczyciel dyskutuje z dziećmi na temat nazw przedsiębiorstw, ich reklam i logo. Które są najbardziej atrakcyjne i dlaczego? (porównaj: Coca-Cola i Pepsi)
  4. Nauczyciel dyskutuje z dziećmi o tym, czy znają bardzo dobrze prosperujące przedsiębiorstwa i te, które upadły, jakie są przyczyny zarówno pomyślności jak i upadku. Dzieci mają podać przykłady przedsiębiorstw prowadzonych przez ich rodziców, krewnych, znajomych, ale wcześniej są zobligowani do zebrania informacji na ten temat.
  5. Nauczyciel inspiruje dzieci, by „stworzyły ” jakiś produkt odpowiadając na pytania: W jaki sposób wykonasz swój produkt? Kto będzie twoim odbiorcą? Z czym lub kim będzie ten produkt konkurować? Czego potrzebujesz, by odnieść sukces finansowy? i zareklamowały go skutecznie.
  6. Nauczyciel uczy dzieci umiejętności myślenia omawiając jego pracę, np. stylistyczną: Jakie są silne i słabe strony twojej pracy? Jak poprawisz błędy?(nauczyciel tylko podkreśla miejsca, w których wystąpiły błędy, nie poprawiając ich) Co sprawia, że mógłbyś powiedzieć, szkoda, że o tym nie pomyślałem wcześniej, żeby praca była bardziej interesująca?
  7. Nauczyciel przedstawia problem. Dzieli dzieci na grupy. Przedstawia listę alternatywnych rozwiązań. Każda grupa ma za zadanie znaleźć kilka wyjść z problematycznej sytuacji i podjąć decyzję, jak rozwiązać dany problem. Następnie wszyscy wspólnie oceniają podjęte decyzje, wybierając najlepsze rozwiązanie.
  8. Dzieci mają wykonać projekt na wybrany temat spośród sugerowanych przez nauczyciela. Zanim wykonają go, muszą odpowiedzieć na pytania: Czy masz środki na wykonanie tego projektu? Czy projekt będzie oryginalny? Czy wybór tematu wynika z twoich zainteresowań? Czy będziesz w stanie pokonać wszelkie niedogodności związane z wykonaniem tego projektu?
  9. Nauczyciel ma zbiór zwykłych rzeczy. Codziennie wyjmuje jakiś przedmiot, np. pojemnik na film do aparatu i pyta dzieci, do czego jeszcze może służyć ten pojemnik (na kieszonkowe, na tabletki, itp.). Dzieci uczą się patrzeć na zwykłe rzeczy w inny sposób, tzn. widzieć kilka możliwych przeznaczeń danej rzeczy, a nie jedno.
  10. Na historii przedstawiając np. kolonizację Ameryki, nauczyciel prosi uczniów, by uważnie słuchali, a następnie organizuje zabawę „Dobre i złe wiadomości”., np. Statek dotarł do wybrzeży Ameryki – dobra wiadomość; Osadnikom nie starczyło pożywienia na całą zimę – zła wiadomość. Indianie nauczyli ich uprawiać kukurydzę – dobra wiadomość itd.

Podsumowując, praktyczna wiedza z zakresu przedsiębiorczości i finansów osobistych powinna znaleźć wreszcie znacznie mocniejsze umocowanie w programie nauczania w polskiej szkole. Dotychczasowe rozwiązania proponowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej są moim zdaniem niewystarczające. Nauczanie przedsiębiorczości w Polsce zaczyna się dopiero w gimnazjum i to w sposób bardzo teoretyczny, 2 lata w szkole średniej i tylko na niektórych kierunkach studiów przedsiębiorczość jest przedmiotem obowiązkowym.

Przykłady ludzi przedsiębiorczych:

  • Ojciec właściciela MTV dał mu 19 000 dolarów, gdy ten podjął pracę po studiach i powiedział: „To zbyt mało, żeby przestać pracować i wystarczająco, by zacząć życie.”
  • Jedzie mężczyzna, przedsiębiorca sportowym Lamborghini (2-osobowy samochód). Pada deszcz. Przy drodze stoją dwie kobiety: młoda i w podeszłym wieku. Kogo zabierze, mając tylko jedno miejsce? Młodą i zadzwoni do kolegi, by zabrał staruszkę.

Białystok, 16.11.2011